Padłem. Wczoraj moja młodsza siostra oznajmiła mi, że chce zostać kosmetyczką i na urodziny chce dostać fotel kosmetyczny (taki jak w linku to by sie chyba nadawal ktorys?). Ona ma 16 lat, więc zapytałem co tak naprawdę wie o tym zawodzie – nie da się ukryć, że ja nigdy u kosmetyczki nie byłem, więc nie wiem jak tak naprawdę wygląda ten zawód – zaczęła odpowiadać pół-zdaniami, ale wywnioskowałem, że tak naprawdę nie wie nic o pracy kosmetyczki. Chodzi mi oczywiście o tej pracy od podszewki.
Postanowiłem kupić jej jakąś książkę, aby mogła poczytać o tym zawodzie, nie chciałbym bowiem, aby za kilka / kilkanaście lat powiedziała mi, że ma dosyć malowania paznokci brudnym babom
Może oczywiście i ja się mylę i powinienem zrobić zrzutę na ten fotel kosmetyczny (cokolwiek to jest?), ale myślę, że takich decyzji o edukacji nie powinno się podejmować na bazie przypływu emocji i chwili.
Czy zatem moja siostra zostanie kosmetyczką, pewnie okaże się to już niedługo.
27 października 2011 o 13:06
No tak, kupno foteli kosmetycznych to kawalek kasy, ale jesli siostra naprawde za kilka lat zechce pracowac w tej branzy, to moim zdaniem warto jej dopingowac